Włamywacz u prawnika


Włamywacz marudzi koledze po fachu:  
- Stary, co za pech! Włamałem się do chaty, w której mieszkał prawnik. Nie wiedziałem, że jest w domu i mnie przyłapał. Kazał mi iść sobie i już nigdy tu nie przychodzić. 
- Ostro, to Ty jednak szczescie miales. 
- Jakie szczescie? Skasował mnie 3 stówy za udzielenie rady. 

MOCNESŁABE (239)


Zobacz więcej:


Kiedy powtórka?


Kiedy powtrka? śmieszne

MOCNESŁABE (2)

MŁODSZA SIOSTRA


MODSZA SIOSTRA śmieszne

MOCNESŁABE (240)

Wygrane wybory...


Wygrane wybory śmieszne

MOCNESŁABE (6)


 śmieszne

MOCNESŁABE (248)

Pioter po rozstaniu.


Pioter po rozstaniu śmieszne

MOCNESŁABE (9)