Za żadne grzechy


Pewien baca sześć razy miał pożar w swojej bacówce. 5 razy ją remontował, a za szóstym razem załamał się, stanął w ruinach i woła do Boga: 
- Panie Boże! Za jakie grzechy?! 
W odpowiedzi słyszy głos z nieba: 
- Oj nie za żadne grzechy, nie za grzechy. Tylko cosik ja Cię chyba Józek nie lubię..

MOCNESŁABE (24)


Zobacz więcej:


Człowiek... teraz mi nie przeszkadzaj..


Czowiek teraz mi nie przeszkadzaj śmieszne

MOCNESŁABE (24)

Za 500+...


Za 500+ śmieszne

MOCNESŁABE (24)

Sport ekstremalny...


Sport ekstremalny śmieszne

MOCNESŁABE (24)

Muszę dzisiaj wcześniej..


Musz dzisiaj wczeniej śmieszne

MOCNESŁABE (23)

Bigos bez chlepka jest jak...


Bigos bez chlepka jest jak śmieszne

MOCNESŁABE (24)