Włamywacz u prawnika


Włamywacz marudzi koledze po fachu:  
- Stary, co za pech! Włamałem się do chaty, w której mieszkał prawnik. Nie wiedziałem, że jest w domu i mnie przyłapał. Kazał mi iść sobie i już nigdy tu nie przychodzić. 
- Ostro, to Ty jednak szczescie miales. 
- Jakie szczescie? Skasował mnie 3 stówy za udzielenie rady. 

MOCNESŁABE (239)


Zobacz więcej:


Łupanka...


upanka śmieszne

MOCNESŁABE (0)


 śmieszne

MOCNESŁABE (241)

Gra samochodowa...


Gra samochodowa śmieszne

MOCNESŁABE (1)

Prezent od męża...


Prezent od ma śmieszne

MOCNESŁABE (-1)

Nowa kultura...


Nowa kultura śmieszne

MOCNESŁABE (0)