Włamywacz u prawnika


Włamywacz marudzi koledze po fachu:  
- Stary, co za pech! Włamałem się do chaty, w której mieszkał prawnik. Nie wiedziałem, że jest w domu i mnie przyłapał. Kazał mi iść sobie i już nigdy tu nie przychodzić. 
- Ostro, to Ty jednak szczescie miales. 
- Jakie szczescie? Skasował mnie 3 stówy za udzielenie rady. 

MOCNESŁABE (6)



Komentarze:


Zobacz więcej:


Poinieneś na to pytanie..


Poiniene na to pytanie śmieszne

MOCNESŁABE (183)

Już niedługo usłyszymy...


Ju niedugo usyszymy śmieszne

MOCNESŁABE (182)

Dziadek chociaż jest szczery ;)


Dziadek chocia jest szczery śmieszne

MOCNESŁABE (185)

Zakupy


Zakupy śmieszne

MOCNESŁABE (184)

Dzieciństwo.


Dziecistwo śmieszne

MOCNESŁABE (182)

x